Po raz drugi odbyły się w Suszu Warsztaty Muzyczno-Liturgiczne prowadzone przez dyrygenta Huberta Kowalskiego.
Z ziemi brytyjskiej
Do malowniczo położonego na Pojezierzu Iławskim Susza przyjechało niemal 80 uczestników drugiej edycji Warsztatów Muzyczno-Liturgicznych. Jak to się stało, że niewielka miejscowość przyciąga tylu ludzi, którzy chcą pracować nad swoimi umiejętnościami muzycznuymi pod okiem jednego z najlepszych polskich dyrygentów? Wszystko zaczęło się w Wielkiej Brytanii. Podczas pobytu na emigracji uczestniczyłam w dwóch bardzo udanych warsztatach liturgicznych prowadzonych przez Huberta, mówi Katarzyna Patyk-Szysler, pomysłodawczyni i organizatorka suskiego wydarzenia. To właśnie podczas drugiej sesji warsztatów w Liverpoolu miał miejsce chrzest święty naszego syna, Juliana. Stąd nazywamy Huberta muzycznym ojcem chrzestnym naszego dziecka. Brytyjskie doświadczenie sprawiło, że Katarzyna wraz z mężem Marcinem postanowili przenieść je na polski grunt po powrocie do kraju.
Wspaniały czas
Czy było trudne? Poza trudnościami technicznymi, jak znalezienie sponsorów, zorganizowanie logistyki i koordynowanie masy korespondencji – raczej nie, stwierdza Katarzyna. Propozycja udziału w warsztatach prowadzonych przez człowieka, który był jednym z dyrygentów ogromnego chóru podczas Światowych Dni Młodzieży w Krakowie, trafiła na podatny grunt. Zarówno w pierwszej jak i obecnej edycji warsztatów uczestniczyli ludzie zaangażowani w życie muzyczne poszczególnych parafii diecezji elbląskiej, jak i ludzie z całego kraju. Dwukrotnie uczestniczyła w nich np. Eliza Kaczmarczyk, wieloletnia organistka w par. Trójcy Świętej w Elblągu i dyrygentka chóru Alta Trinita z tej właśnie parafii. Praca nad utworami, a potem wieńczący ją koncert to dla nas niezwykłe doświadczenie muzyczne, ale również głębokie przeżycie śpiewanych treści. Równie ważna jest sama integracja uczestników oraz praca z tak charyzmatyczną osobą, jak Hubert Kowalski. Liczymy na dalsze warsztaty, dodaje.
Chcemy więcej
Od pierwszej edycji warsztatów, która miała miejsce zaledwie w październiku 2025, widać rosnące zainteresowanie wydarzeniem. Sama obecność tylu ludzi na koncercie kolęd, przy siarczystych mrozach pokazuje, że piękno kościelnej muzyki nie traci nic ze swojej aktualności. Podczas drugiej edycji obecny był profesjonalny kwartet smyczkowy, a dzieci uczestników warsztatów stworzyły okazjonalną scholkę, która wystąpiła podczas koncertu finałowego w kościele św. Rozalii. Na suskie warsztaty przyjeżdżają piękni, utalentowani i rozmodleni ludzie w różnym wieku, podkreśla Katarzyna Patyk-Szysler. Jako organizatorzy wydarzenia traktujemy naszą pracę także jako ewangelizację, gdyż chcemy być ludźmi Chrystusa, podkreśla. Czy doczekamy się trzeciej edycji warsztatów w Suszu? Wszystko na to wskazuje. To osoby świeckie, Katarzyna Patyk-Szysler i jej mąż Marcin Patyk je zorganizowały. I właśnie ze strony laikatu widać głębokie pragnienie i dążenie do troski o piękną i uduchowioną muzykę liturgiczną.